|
Wszyscy co wieszają psy na Witselu, niech sobie popatrzą na interwencje Sobola i przede wszystkim Mauro Cantoro. Co mecz Argentyńczyk wykonuje co najmniej kilka takich akcji.
Na ogół nic się po takich interwencjach nie działo, przeciwnik był lekko poobijany, a nasi piłkarze w najgorszym przypadku dostawali żółte karki. Przy czym nasz Maurcy Kantorski w takich sytuacjach bardzo często atakował piłkę dwiema nogami, Witsel zrobił to jedną...
To był wyjątkowy pech Wasyla - był na dużej prędkości jak robił wślizg, to samo Witsel. Efekt porównywalny z tym, jakby piłkarz wpadł nogą w barierkę z prędkością 60-70 km/h.
Żal Wasilewskiego, bo był w życiowej formie i pewnie trafiłby do Premiership. Żal reprezentacji, bo w obecnej sytuacji nie ma lepszego zawodnika na tą pozycję.
Ale moim zdaniem kontuzja Marcina aż tak źle jak uraz Eduardo na pewno nie wygląda. Ja liczę na 0,5 roku przerwy i powolną rehabilitację - może Wasilewski zdąży wrócić po to, by grywać końcówki na wiosnę 2010. Jedno jest pewne - w Anderlechcie dostanie najlepszą opiekę medyczną, dużo lepszą niż w Amice, Legii czy Wiśle.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|