|
Bywa roznie. Czasami wystarczy ok 1,5 roku i wszystko wraca do normy, czasami dwa lata, a jeszcze w innym przypadku kariere sie po prostu konczy.
Z tych bardziej znanych "hardkorowych" kontuzji ktore widzialem 7/9 konczylo sie powrotem do gry.
Nie ma co dramatyzowac, do czasu az bedzie wiadomo co i w jakim stopniu jest uszkodzone.
PS: Za tego typu ataki ( bezczelny atak na zawodnika, bez wzgledu na to gdzie jest pilka ) powinno sie karac bardzo surowo. Pamietac tez nalezy ze czesto takie faule sa przypadkowe a nogi bywaja jak zapalki, szczegolnie piszczele trafione z odpowiednia sila w odpowiednie miejsce. Nie zmienia to jednak faktu, ze tym razem to bylo po prostu sk*****.
Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie
|