To jest zwykłe zmęczenie materiału. Ogólnie brać dziennikarska pod wodzą GW, która spotkała się z Wisłą i TF w sądzie, gdyby mogła to by uśmiercała Wisłę kilka razy dziennie a co dopiero mówić o odpuszczeniu sobie przyjemności bezkarnego przekreślenia oczu czarną kreską, komuś w koszulce z Białą Gwiazdą i napisem TF.
W mediach doszło już do abstrakcji, gdy na żywo ludzie nie tylko skorumpowanej piłki czy polityki, ale luminarze nauki nawet, zastrzegają się na wstępie wywiadu, aby nie traktować poważnie tego co podają media a dziennikarze robiący akurat z nimi ten wywiad na żywo, bez zmrużenia oka pytają w związku z tymi medialnymi plotkami, o prawdę ? Przecież to jakiś MATRIX informacyjny lub wręcz stan paranormalny z pogranicza psychiatrycznych schorzeń. Normalnie za pomówienia czy kłamstwa a nawet nieświadome czyny, bezmyślnie szkodzące marce danej firmy, odpowiada się ostatecznie w sądzie, ale propagandzistów z dziennikarskiej branży, chroni prawo i zezwala im na wszystko. Dziennikarstwo to czy raczej bajkopisarstwo ? Już wiem - zwykłe kołtuństwo. Demokracja w najczystrzej postaci -
