|
A teraz już na chłodno, całkiem poważnie.
Drwal drwalem, ale na nogę to on raczej nie polował... Stało się, zamiast piłki już była noga. Chociaż z drugiej strony, obiektywnie rzecz biorąc to nie było akcja na wybijanie piłki wślizgiem. Było, minęło, historia. Do piłki już raczej nie wróci, byle mógł chodzić...
Z całym szacunkiem dla Wasilewskiego i z respektem dla jego piłkarskich umiejętności.
|