Eustachy napisał(a):

|
Chlopie ja im nawet zycze, zeby zarabiali tyle co w dobrych zachodnioeuropejskich klubach, tylko niech pozniej udawadniaja, ze na te pieniadze zasluguja (niektorzy zasluguja) . Bo kazdy z nich zada podwyzki kiedy przychodzi do negocjacji kontraktowych i te podwyzki z reguly dostaja, gdyz zarobki w Polsce systematycznie wzrastaja, tylko jakos jakosc gry nie i z tym w parze, bo przyjezdzaja chlopaki z Levadii z pensjami nastokrotnie mniejszymi i zmiataja nas z pucharow. To wlasnie wtedy zal dupe sciska.
|
Dokładnie. Właśnie o to "się rozchodzi".
Zastanawiam się, co za genialne rozwiązanie taktyczne stosowali wiślacy, wyprowadzając 3/4 ataków poprzez podanie Alvareza wzdłuż linii bocznej do Łobodzińskiego... I: albo przejdzie, albo nie przejdzie i jest aut i nie ma kontry.
To coś jak gol Sasina w derbach i sławna polska myśl szkoleniowa: "lepiej w takiej sytuacji oddać strzał Panu Bogu w okno, niż narazić się na kontrę". Paranoja.
Zacina się coś w Wiśle co jakiś czas, bo znowu było też pełno wymian piłki pomiędzy stoperami i... dłuuuuuuuuuga. Rewelacja
