Jaroo1 napisał(a):

|
Nie zgodze sie do konca z tym. Ok jestesmy slabsi, ale czy Ci pilkarze ktorzy zarabiaja duuzo kasy nie powinni wygrac z Levadia, pozniej Debrecynem i Levskim? Niech chodzi o jakies triumfy w LM czy zdobywanie pucharu LE tylko o wygrywanie z takimi leszczami jak Levadia, Tbilisi i rowna walke z Debrecynami i reszta takich sredniaczkow z lig Rumunskich, Slowackich itp chyba na to powinno nas byc stac, najlepszy klub w 40 mln kraju...
|
Czy naprawdę niektórzy muszą w niemal każdym poście podkreślać, ile to zarabiają piłkarze? To chyba ich indywidualna sprawa. Dostają takie pieniądze, jakie sobie wynegocjowali i na jakie przystał klub. Ich sprawa. Żal wam dupki ściska, że nie zarabiacie tyle co oni?
Tak w ogóle to polskim klubom coraz trudniej będzie coś zwojować w Europie. Nieważne, że Wisła jest najlepsza w Polsce, skoro ta Polska nie jest silna piłkarsko. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak samo jedna Wisła nie sprawi, że staniemy się piłkarską potęgą. Owszem, w lidze może sobie ogrywać wszystkich, ale potrzebne jej są mecze z silnymi drużynami, a nie (bez obrazy) z takimi Arkami czy Zagłębiami Lubin. A takich drużyn w Polsce jest ze dwie, a to za mało.
Ja się cieszę z wygranych Wisły, chociaż może nie gra olśniewająco. Tylko zwycięstwa i MP dadzą piłkarzom możliwość zmazania plamy po Levadii. Może im się uda, może znowu nie, ale tylko mistrzostwo daje tą szansę. Na razie to czekam na szóstą wygraną w Gdańsku
