|
Oczywiście, że liga definiuje zespoły, ale czy w tym sezonie ponownie będzie tak, że w meczach na szczycie (z Legią i Lechem) znowu zdobędziemy 4 punkty na 4 potyczki?
Niesamowicie denerwujące jest to, że przy wyższym prowadzeniu nasi piłkarze są jak wypompowane baloniki.
Odnośnie gry w obronie, to uważam, że jest co najmniej dobrze. Jak wiadomo, zejście Głowy doprowadziło do nieporozumień, ale na litosć, Głowa i Marcelo grają ze sobą już naprawdę długo, więc nic dziwnego, ze Marcelo może mieć problemy z dostosowaniem się do Jopa, który wcale nie jest zły, ale brakuje mu gry. Boczni obrońcy zagrali bez rewelacji, po prostu na dobrym poziomie.
Pomoc to inna melodia, strasznie mierzi mnie gra Diaza, jest dobry w obronie, ale jak czasem zagra pilkę, to aż się płakać chce. Myślę, że czasem lepiej, aby zagrał do tyłu, może urodzi się coś innego niż aut dla przeciwnika. Sobol to jak zawsze klasa, nie ma co się rozwodzić. Co do skrzydłowych, to myślę, że Kirmowi przydałaby się bramka, a Łobo nie służą powołania przez Leo. Oczywiście nie uważam, że jest to zły piłkarz, tylko niekiedy albo gra bezmyślnie, albo jest to jakiś lęk przed odpowiedzialnością.
Małecki trochę jak Diaz, ale ciutkę lepiej, jest taki przebojowy i entuzjastyczny. No a nasza opoka - Paweł Brożek, jak dla mnie zbyt chimeryczny, jak patrzę zbliżenia na jego twarz, to wiecznie ma niezadowoloną minę i jakieś pretensje. Być może to jego nastawienie też się jakoś odbija na grze.
Niemniej jednak wolę takie zwycięstwo, niż piękny remis. Uważam, że mamy dobry skład i przy większym zaangażowaniu jesteśmy w stanie osiągnąć naprawdę wiele.
Powód: blad!
Ostatnio edytowane przez speedfashion : 30.08.2009 o godz. 11:52.
|