mic napisał(a):

|
Zastanawiam sie co by bylo, gdyby ta "glowka" Jadze wpadla.
|
A ja się zastanawiam co by było gdyby uznano bramkę Penksy w Atenach, gdyby bramka Mercelo z Zagłębiem została nieuznana, gdyby Mrowiec nie strzelił sobie samobója gdyby w poprzednim sezonie w meczu z Lechią piłka nie odbiła się od słupka, gdyby Chinyama trafił do bramki w Krakowie. Tak gdybać to można po każdym spotkaniu.
Owszem doprowadziliśmy my do nerwowej końcówki ale nie wynikała ona z tego że Jaga nas zaatakowała a my na to pozwalaliśmy, kontrolowaliśmy spotkanie całkowicie i niestety jedno nieporozumienie obrońców trochę szczęścia strzelającegoi i nagle jest nerwowo. Tutaj niestety wyszło ale brak zgrania Jopa z Marcelo. A później wszyscy się dziwią dlaczego Skorża Jopa odgrywa, właśnie po to aby takich sytuacji unikać.
Póki co wygrywamy w miarę pewnie, widać że drużyna potrafi zagrać presingiem, z przygotowaniem też jest chyba nie najgorzej. Brakuje natomiast spokoju i dokładności w rozgrywaniu akcji pod bramką przeciwnika.