Najbardziej szkoda Glowy, mam nadzieje ze to tylko rozciecie i za tydzien bedzie juz do gry.
Glowa zawsze gra twardo i nigdy nie odpuszcza, dzieki czemu Frankowski dzis zupelnie nie istnial, choc mam wrazenie, ze kilka razy sedzia mogl sie w tych pojedynkach dopatrzyc fauli ze strony Glowy
Z jednej strony seria 5 kolejnych zwyciestw zaczyna napawac doglebna satysfakcja, z drugie strony jest jednak od groma mankamentow jak chociazby niedokladnosc Maleckiego, beznadziejnosc Lobo, potworne klopoty z opanowaniem pilki u Brozka praktycznie w kazdej sytuacji, no i niemal pewnosc ze po strzeleniu 2-giej bramki gra zaczyna stopniowo "siadac" i zaczyna sie dowozenie wyniku.
Pawelek oczywiscie bez winy przy golu. Powiedzialbym, ze bronil dzis calkiem dobrze i udanymi wyjsciami pewnie zazegnywal niebezpieczenstwo.