Pawełka chyba nikt trzeźwo myślący nie może winić o tą bramkę. Tzn. można mówić, że mógł to wyciągnąć, wybić etc. ale to się mija z celem, błąd obrony nie Pawełka.
Natomiast mi najbardziej podobały się te momenty w których posiadaliśmy piłkę i wymienialiśmy kilkanaście podań oraz sytuacje w których wybiegaliśmy do piłek granych przez Jagiellonię i zdołaliśmy kilka razy przechwycić podania. To było fantastyczne. Dobre spotkanie, słaba końcówka. 3 punkciki i jestem zadowolony
