Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#81
Stary 29.08.2009, 15:50
Jakby tak popatrzyc na Brozka, to pilka odbija sie od niego jak od drewna, co drugie zagranie do rywala itd.
ale przychodzi odpowiednia minuta i strzela gola...lepsze to, niz jakby mial sklejac wszystko idealnie, popisywac sie nienaganna technika i nic nie strzelac.

Natomiast to co zrobil Lobodzinski jest smutne. Jego strach przed koniecznoscia oddania strzalu jest przepotezny. W sumie nic dziwnego, bo patrzac na jego dwa wczesniejsze strzaly, mozna tylko zaplakac. Jak pozniej zepsul przyjecie pilki w naprawde prosciotkiej sytuacji, to przeszlo mi przez mysl, czy czasem nie zrobil tego specjalnie, bo przeciez inaczej stanalby oko w oko z bramkarzem i znowu musialby strzelac lub przynajmniej pozorowac ten swoj "kasliwy" strzal, co dla niego jest najwiekszym boiskowym koszmarem
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 29.08.2009 o godz. 16:00.
Odpowiedz cytując