|
W kraju gdzie pilka nozna jest sportem narodowym, graja w nia dzieci od najmlodszych lat, ok nie mamy super boisk ale pokopac mozna zawsze i wszedzie, w kraju gdzie jest 40 mln ludnosci gdzie kiedys pilka byla na wysokim poziomie, osiagalismy sukcesuy na arenie miedzynarodowej zarowno w pilce klubowej jak i reprezentacyjnej nie rozchodzi sie o finanse tylko o nasza pieprzona mentalnosc. My jestesmy minimalistami, złodziejami, pijakami, kombinatorami, nygusami, trudno sie nie zgodzic z takim stwierdzeniem skoro w tym kraju kazdy tylkos ie szczyci tym ze pije, autorytetami sa alkocholicy a nie jakies osoby ktore doszly do czegos ciezka praca. W Polsce jestes fajny jak pijesz, fajnie sie pochwalic jak to było po pijaku, jestes frajer jak sie czegos dorobisz, zaraz Ci wszyscy zazdroszcza. Przyklad chociazby Cupiała, kto szanuje tego Pana? Nawet nie wszyscy Wislacy, zamiast docenienia jego wkladu w Polska pilke to szuka sie ideałow w jakims Rutkowskim ktory niewiele osiagnał ale juz go trzeba kreowac na niewiadomo kogo, tylko ze jest porazka Lecha i on staje sie nastepnym frajerem. Pilkarzy kto szanuje? Lewandowski był super objawieniem a teraz po 3 slabszych meczach jest nikim, przyklady moznaby mnozyc bez konca.
Minimalizm i nygusostwo:
Kto w Polsce z pilkarzy chce wyjsc ponad rpzecietnosc? Prawie nikt, zadnemu pilkarzowi nie zalezy zeby szkolic sie po treningach, przeciez oniw iedza ze te polamatorskie treningi w polskiej lidze to za mało zeby stac sie bardzo dobrym pilkarzem, mimo to zaden nie garnie sie do pracy, odwalaja swoja role i daja sobie spokoj bo przeciez premii nie dostana za to ze pobiegaja sobie w czasie wolnym od pracy, jak narzuci sie im zbyt duze obciazenie na treningach to od razu placza i wiadomo graja tak zeby trenera zwolnic... szkoda
A wystarczy spojrzec na Kube Błaszczykowskiego, chłopak bardzo kontuzjogenny ale to gwiazda nad gwiazdy w polskiej piłce, a niby dizeki czemu? Tylko ciezka praca doszedł do tego pulapu na ktorym obecnie jest, gdyby nie nekały go tak kontuzje to to jest chłopak do gry w najlepszych klubach Europy.
Złodziestwo i kombinatorstwo:
A co pilkarzy, sedziow, dizałaczy itd obchodiz jakas liga, co ich obchodza kibice, ta pierdzielona polska pilka była kilkanascie jak nie kilkadziesiat lat teatrzykiem, teatrzykiem w ktorym sedziowie dorabiali sie przez branie lapowek, pilkarze kupowali i sprzedawali mecze, dzialacze dawali na to kase, "kibice" ktorzy wiedzieli o tych ukladach obstawiali mecze u bukow zeby sie dorobic. Nikogo nie obchodizl sport, srano na to, liczyla sie kasa zarobiona poprzez kombinatorstwo, zwykle złodziejstwo :(
Pilkarze polscy moim zdaniem moga dorownywac gwiazdom Barcelon, Realow Madryt itp, co moze w Polsce nie moze sie wychowac kiludziesieciu pilkarzy swiatowego formatu, w kraju 40 mln, gdzie mamy charaktery tylko ze ta nasza mentalnosc... mam wrarzenie ze kiedys bylismy krajem walecznym, mamy piekna historie, stawilismy czoła Ruskom, szwabom, kiedys walcylismy na boiskach za czasow Gorskiego ale teraz to my tylkoz yjemy ta historia ;/
Wisła mogła wygrac z Levadia jesli pilkarze pocwiczyliby po treningach skuecznosc, jesli zagryzliby wargi i zaczeli zapier...c od poczatku do konca, Lech mogł spokojnie wygrac wczoraj z Brugia gdyby mieli choc troche ambicji, przeciez oni chdoizli po boisku i leli na to czy przejda dalej czy nie. W Polsce nikumu sie nie chce, lepiej sie najebac, wygrac cos u bukow stawiajac na jakis ustawiony mecz, odwalic swoja robote i miec wolne, isc na dyskoteke pobawic sie jednak gdyby nam sie zachciało to bysmy rzadzili w wielu dyscyplinach sportu. Przeciez w Polsce jest taka mieszanka wybuchowa ludzi ze jesli nasza mentalnosc byłaby inna to az strach pomyslec co by sie działo, jak chcemy to ejstesmy tak zawzieci, ambitni, bojowi tylko po co skoro zarabiam 300 tys Euro rocznie i jestem ustawiony na całe zycie, toc o mam sie meczyc na boisku jak w nocy byłem w kasynie a po meczu ide sie napic...
|