Jak czytam tytuły prasowe, że Lech miał "wielkiego pecha" to mi się chce śmiać. Lech był ZDECYDOWANIE słabszy w tym dwumeczu. Mówię to całkiem obiektywnie

. Przez cały tamten sezon mieli farta, no to teraz się karta odwróciła.A setka Roberta "nie sprzedamy go nawet za 7 milionów euro" Lewandowskiego to popis jego umiejętności. To samo Stilić jedno dobre dośrodkowanie i podanie w meczu. Ciekawe ile będzie miał teraz propozycji z zachodu. Bramka według mnie słusznie została nie uznana, bo bramkarz w piątce jest nietykalny. Takie są przepisy, a pan Borek może wciskać kity, że "futbol to gra kontaktowa". Nie żałuję jakoś specjalnie Lecha, chociaż przydałyby się punkty do rankingu krajowego. Można się przynajmniej cieszyć, że pękł sztucznie pompowany balonik na temat Kuchenkorza i pośmiać się z nich tak jak oni śmiali się z nas.



. I jeszcze tytuł w "Sporcie" - "wykolejeni" - mistrzostwo.