kibic sukcesu 2007 napisał(a):

|
Roli Smudy też bym nie przeceniał, pamiętajmy że w zeszłym roku Amica awansowała wielkim fuksem po strzale Murawskiego bodaj w 117 minucie. A Austrii w tamtym meczu jakoś specjalnie nie miażdżyli, mieli po prostu sporo szczęścia. Gdyby nie ta 117 minuta, Smuda osiągnąłby w pucharach dokładnie tyle, co Zieliński w tym roku.
|
Ale awansowali i taka jest różnica między Smudą w pucharach, a Jackiem Zielińskim.
