mi sie nawet wcoraj emocje udzieliły w tych karnych
najlepszy był Borek "Bóg puścił dziś oko do Brugii"

on jest jednak zdrowo walnięty.
Co do meczu jakoś od 20 minuty było widac, ze tak sie to skończy, Lech zagrał jak wszysktie polskie drużyny z lepszymi w pucharach, czyli bez odwagi, kunktatorsko.
Brugia była tez słaba, jak żywo przypominał ten dwómecz pojedynki Wisła-Tottenham.
no nic jesteśmy w czarnej dupie.
Witek i koledzy będa znów cały rok liczyć współczynniki a wszystko sie skończy przed rokiem szkolnym
Dzieci będa teraz pamietac, że w wakacje jest słonce, długi dzieńi coś takiego jak europejskie puchary
