klomo1 napisał(a):

|
Coś w tym jednak jest ze w Krakowie głownie mieszkają nietolerancyjne, zapatrzone w siebie gbury.
|
To prawda, w większości gromadzą się na meczach waszej zgody.
Bardziej frajersko się odpaść nie dało. Kupa szczęścia (dobry zespół załadowałby ze 3 do 90 min i dziękujemy) i nic