Żeby się podłożyć w meczu to trzeba jednak umieć kopnąć prosto piłkę. A nasi kopacze... Przecież na 10 strzałów w meczu minimum 8 leci nie tam, gdzie strzelec planował kopnąć futbolówkę.
Więc w celowo pudłujących w PP Zagłębiaków nie wierzę. Gdyby celowali w trybuny, skończyło by się pewnie jak w przypadku Mrowca z Wisłą
