Eustachy napisał(a):

|
Prawdziwym bledem wg mnie bedzie ocena pracy Skorzy wylacznie przez pryzmat osiaganych w lidze wynikow, bowiem dzieki porzadnej obronie (a taka ma Wisla) mozna nie tracic goli i doczolgiwac sie w kazdym meczu do zwyciestwa roznica jednej bramki. Jednak jesli sie chce cos ugrac w pucharach, trzeba tez prezentowac odpowiednia jakosc w ofensywie. Liczenie na gole stoperow i slanie dlugich pilek na Brozka, nie wystarcza nawet na Tallin. Bo to, ze Wisla w dwumeczu nie byla w stanie samodzielnie strzelic Levadii gola, nie jest wylacznie skutkiem braku szczytu formy i tym podobnych ....... jak chcieliby to niektorzy widziec.
|
Zgadzam się i mam nadzieję, że nikogo nie omamią dobre wyniki w lidze.
Bo odpowiedzialności za Levadię tak naprawdę nie wziął nikt. Trener coś bąknął na konferencji, piłkarze mają się dobrze, wszyscy regularnie dostają wynagrodzenie. Jasne, po co mącić sielankę.
Lysy napisał(a):

|
Jak może Skorża cokolwiek osiągnąć poza ligą, skoro wyróżniających się zawodników klub sprzedaje , ściągając na ich miejsce kłody pokroju Łobodzińskiego ? Polska piłka jest w głębokim bagnie, lecz zmiana trenerów tu nie jest rozwiązaniem.
|
jova napisał(a):

Oczywiście, że nie. Kiepska karda jest głównym powodem niepowodzenia. Ćwielong w ataku, leszczyk Jirsak jako rozgrywający i poprzestawiani obrońcy kiepsko współpracujący z pomocnikami na skrzydłach.
Takim składem to i zwycięstwa z Arką pewnie nie udało by się zdobyć.
|
Z Łobodzińskiego też można zrobić użytek, poza tym na wynik pracuje cała drużyna, a nie tylko prawy skrzydłowy. Ciągłe narzekanie na kiepski skład Wisły jest pustym gadaniem, bo jak na krajowe warunki Wisła ma (mniej więcej na równi z Lechem, trochę przed Legią) skład najbardziej kompletny i jednocześnie najsilniejszy. Ta kadra przy zaledwie poprawnym prowadzeniu drużyny powinna dać lekką ręką Wiśle awans do IV rundy kwalifikacji LM.
Lysy napisał(a):

|
Mamy najlepszego trenera od czasów TF, a mimo to nie awansowaliśmy do LM.
|
Masz prawo mieć takie zdanie, niemniej jednak fakty nie uzasadniają tego stwierdzenia.