MCX napisał(a):

Fakt jest taki, że gdyby dobrze grał i strzelał bramki to każdy zapamiętałby jego nazwisko i pisał bez błędów. Jeśli nie poprawi skuteczności to do końca swojej przygody z piłką dla niektórych będzie "Ćwielągiem"
|
Pamiętam jedno zdjęcie Przeglądu Sportowego z bodajże 2000 albo 2001 r. gdzie uśmiechnięty był Marcin Żurawski, napastnik Wisły który jeszcze nie odnalazł swojego miejsca w składzie.