Brożek w Wiśle...
Radolsky w Polonii...
Roger w AEK...
Widzew w Ekstraklasie...
5 godzin nie było mnie w domu
A najlepszy paradoks, że Radek Matusiak w ostatniej chwili uciekł z I ligi, by po tygodniu ew. z powrotem do niej spaść. W miejsce klubu, z którego uciekł

Witamy w Polsce!