Uran235 napisał(a):

Przy pierwszym strzale nie krył źle, bo gramy strefą, a nie indywidualnie ani mieszanie, natomiast faktycznie nabiegający rywal uprzedził go do piłki. Na tym polega niebezpieczeństwo stałych fragmentów. Przy dobrze nagranej piłce i dobrym ruchu nabiegającego zawodnika, obrońcy jest trudno interweniować, bo on skacze praktycznie z miejsca przeciwko rozpędzonemu rywalowi. Jeśli idzie o korner z zablokowanym strzałem, to Głowacki po za krótkim piąstkowaniu faktycznie zostawił trochę miejsca rywalowi, ale ustawiony był poprawnie. Zasłaniał sporą część bramki, także strzał nie miał prawa przejść. Próba agresywnego doskoku w takiej sytuacji może oznaczać rzut karny, albo łatwe minięcie na zamach. Jeśli idzie o rzut rożny z drugim celnym strzałem, to z inteerwencją spóźnił się Piotr Brożek. Moim zdaniem przy tych kornerach źle funkcjonował wyblok- rywale za łatwo nabiegali na piłkę.
Marcelo i Głowacki zagrali bardzo dobrze- obaj, ale Marcelo miał kilka błędów z gry, do tego Głowacki miał kilka trudniejszych interwencji, gdzie nie tylko musiał wykazać się siłą ale także grą na wyprzedzenie.
|
Dzięki za szybką odpowiedź.
Zastanawiam się tylko czy stosując podobną argumentację (szczególnie ta wyboldowana) nie wpadamy w pułapkę tłumaczenia błędów obrońców stosowanym schematem taktycznym. Zwróć uwagę że rozumując w zaproponowany przez Ciebie sposób można usprawiedliwić praktycznie każdy błąd obrońcy popełniony przy kornerze.
A swoją drogą bardzo byłbym ciekaw jak w tej sytuacji zareagowałby Marcelo. Osobiście sądzę że nie miał by problemów z wybiciem piłki a przy okazji (po twardym zderzeniu) piłkarz drużyny przeciwnej nie miał by już ochoty startować do główki przeciwko Marcelo ponownie.