W przypadku odejścia P. Brożka wątpię, żeby przyszedł ktokolwiek sensowny w zamian. Kopacze pokroju Janczyka czy Costly'ego to kpina. Już wolałbym Kryszałowicza

Przynajmniej byłyby to zabawane a tak nie jest... Ewentualnie ściągnąć Mrowca

Jeden mecz a już się dogadują tak z Małeckim, że razem zapewnili nam 3 punkty
W takiej sytuacji rozwiązaniem najbardziej sensownym (i mimo wszystko bardzo prawdopodobnym) będzie nie sprowadzać nikogo. Wtedy Skorża mógłby zastosować zmodyfikowany system norweski a'la Vaalerenga. Norwedzy grali 1-5-5-0 a my moglibyśmy spróbować 1-4-5-0 z wysuniętym Ćwielongiem jako "fałszywym" napastnikiem. Dlaczego tam jest "0" i dlaczego "fałszywy"? Bo Pepe biegałby cały czas ZA ostatnim obrońcą wkur***jąc i irytując linię defensywną drużyny "przeciwniczej" zamiast całą swoją własną drużynę. A bramki dla nas będą strzelać tak jak dotychczas Głowacki i Marcelo
