FraMat napisał(a):

|
biedny dyrektor - stał sie uczestnikiem - czyli stalo sie to bez jego wiedzy i winy - winni dziennikarze i cykliści
|
Nie zapominaj o masonach.
Z tekstu tego oświadczenia wynika, że Czyżniewski tylko przypadkowo został bohaterem tego incydentu. Przeproszenie w tym momencie byłoby przyznaniem się do winy, także póki co wyrazili tylko głęboki żal z powodu zaistniałej sytuacji i czekają na czwartkowe posiedzenie Komisji Ligi licząc, że sprawa rozejdzie się po kościach.
Jeśli chodzi o moje zdanie na ten temat, trzeba oddzielić zachowanie Małeckiego na boisku, które faktycznie może spowodować zapalenie się lampki ostrzegawczej (może to być albo symptomem syndromu gwiazdorstwa albo też młodego wieku i charakteru - nie znam Patryka osobiście, więc nie mnie oceniać), od spraw poza boiskowych. Działacz Arki czy każdego innego klubu NIE MA PRAWA do używania fizycznych argumentów na zawodnikach innej drużyny, nawet jeśli sobie ktoś zasłużył. Bo albo żyjemy w buszu wg tamtejszych zasad albo staramy się zachowywać cywilizowanie (pomijam skrajne sytuacje).