Cytat:
W Kijowie zakończył się pierwszy turniej szóstego sezonu European Poker Tour. Świetnie zaprezentował się reprezentant Polski Łukasz Plichta, który zajął piąte miejsce. Za swój występ Polak zgarnął 80 tysięcy euro.
Polak rozpoczął rozgrywkę przy finałowym stole z piątym stackiem. Na początku Łukaszowi szło całkiem nieźle, choć trudno było zauważyć poważniejsze wahania w ilości żetonów. Kiedy wydawało się, że spokojna gra potrwa jeszcze dosyć długo, niespodziewanie zakończyła się przygoda Polaka z finałowym stołkiem.
Łukasz zadeklarował all-in i otrzymał błyskawiczny call. Sprawdzającym był Vitaly Tolokonnikov, który pokazał QQ. Polak niestety musiał odsłonić dwie ósemki, które od początku stały na przegranej pozycji. Na flopie co prawda spadła trzecia ósemka, jednak znalazła się tam również dama. Po turnie pojawiła się jeszcze drobna szansa na splita jednak piątka na riverze oznaczała zwycięstwo Rosjanina.
Najlepszy w Kijowie okazał się tymczasem inny Rosjanin, Maxim "Decay" Lykov (na zdjęciu). 21-letni profesjonalny pokerzysta z Rosji pokonał wszystkich rywali, inkasując 330 tysięcy euro. W pojedynku heads-up Lykov pokonał reprezentanta gospodarzy, Alexandra Dovzhenko. Ukrainiec długo był chipliderem finałowego stolika dzięki kilku świetnym zagraniom w początkowej fazie rozgrywki. Sytuacja Lykova nie wyglądała z kolei najlepiej kiedy spadł do stacka nieco poniżej miliona. Wtedy jednak przydała się trochę agresywniejsza gra i szybko udało się odrobić straty.
|
cały ten tekst mi przypomina rozmowę polskich emigrantów w USA - luknij przez łindoła czy mój kar stoi na stricie