wolfy napisał(a):

|
Mnie w ogóle fascynuje polska myśl szkoleniowa. Te wszystkie "szczyty formy" trafiają się zazwyczaj albo przed rozpoczęciem sezonu, albo po jego zakończeniu, ew. trwają jeden mecz. Jakoś w żadnej innej lidze nie spotkałem się z podobnym - za przeproszeniem - pitoleniem. Tam jakoś przygotowuje się formę na całą rundę.
|
Otóż to.
Takie typowe usprawiedliwianie swojej nieudolności.
I potem wychodzi system w polskiej lidze - miesiąc urlopu,2- 3 miesiące treningów przedsezonowych, miesiąc "szukania formy", miesiąc gry z formą, koniec rundy

urlop...itd
Najgorsze, że tyle ludzi to łyka...