Ślepa miłość
"Dyrektor sportowy Arki Gdynia po meczu z Wisłą Kraków chwycił za szyję Patryka Małeckiego. Na szczęście Andrzej Czyżniewski błyskawicznie rozluźnił uścisk. Skądinąd wiadomo jednak, że jak ktoś z błyskiem w oczach łapie innego człowieka za gardło, to trzeba się bać.
Nie wiadomo, dlaczego Czyżniewski rzucił się na młodego wiślaka. Może dlatego, że dyrektor Arki to człowiek porywczy, który żyje w przeświadczeniu, że w gdyńskim klubie ma do wypełnienia bardzo ważną misję. I każdy, kto w jakikolwiek sposób powątpiewa w profesjonalizm Arki, naraża się na jego atak. Pół biedy, jeżeli jest to atak słowny, na przykład w rozmowie telefonicznej, gorzej jeżeli ktoś ma pecha stanąć oko w oko z krewkim dyrektorem. Wtedy trzeba się mieć na baczności...."
http://www.sports.pl/Pilka-nozna/Sle...205,1,381.html