|
Całkowicie zgadzam się z userem kot.
Czyżniewski mógł prowokować Małeckiego. W końcu zaczął targać go za ucho licząc, że Małecki odda. I jeżeli taka była wersja wydarzeń to brawa dla Małego za spokój i opanowanie, bo jakby oddał to (znając antypatie pzpnu/jakiegoś zarządu esktraklasy do Wisły) do końca sezonu trawy już by nie powąchał
|