Incognito2192 napisał(a):

|
Jakby chciał publicznie to by go wytargał już na boisku i przytarł nosa.
|
A jeżeli zobaczę że plujesz na ulicę i wejdę za tobą do bramy (żeby nikt nie widział) i pociągnę Tobie z liścia to nie jest to miejsce publiczne? (Bez urazy ale czy ja mam prawo Ciebie w ten sposób wychowywać?

)
Zdarzenie miało miejsce po meczu w budynku klubowym a to że było mało świadków nie znaczy że nie było to w miejscu publicznym! I skąd niektórzy mają pomysły że Czyżniewski ma prawo wytargać Małeckiego za ucho (lub ja Ciebie pociągnąć z liścia). Ten gość pracuje dla klubu Arka i WON od naszych kopaczy. Jak ma coś przeciw zachowaniu Małeckiego to może mu to powiedzieć albo zostaje droga sądowa, skarga do PZPN i inne takie, a nie targanie za ucho!