|
Największym atutem zeszłorocznego Lecha był trener Smuda. Jednocześnie był też ich największym przekleństwem. Ot taki trenerski paradoks.
W I połowie więcej z gry miała Cracovia, można nawet zaryzykować stwierdzenie, że gdyby prowadziła do przerwy 1-0 to nikt by nie powiedział ani słowa sprzeciwu.
|