|
Przy całym szacunku dla jego gry niestety momentami zwykłe chamstwo Małego martwi. Przymykanie na to oka to może być samobój. Kiedyś za to zapłaci Wisła, gdy w kluczowym meczu Patryk przedobrzy i ktoś go zwyczajnie wyrzuci z boiska. Lepiej byłoby mu to uświadomić przed by nie płakać 'po'.
Moje obawy budzi odejście Brożka - wtedy Mały może się rzeczywiście poczuć tym jedynym w Wiśle i pozwolić na jeszcze więcej.
|