Wyświetl pojedynczy post
Watts
Senior Member
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2657
Stary 22.08.2009, 22:37
Szanuję Małeckiego i często go bronię na tym forum, ale trzeba czasami rozróżniać zwykłe chamstwo od "charakteru". Nie piszę akurat że Patryk sobie sam zawinił, bo przecież każdy widzi jak jest - ktoś może postrzegać poklepanie się po herbie za prowokacyjne zachowanie, a ktoś za to samo może uważać dopiero jakieś szturchanie lub wyzwiska pod konkretnym adresem.

Przyzwyczailiśmy się już do gorącej krwi Małego i tego, że często przesadza na boisku i poza nim, ale na miłość boską, skąd wiecie co naprawdę wydarzyło się w Gdyni? Nie oszukujmy się, zarówno Patryk jak i ten cały Czyżniewski to nie są ludzie na najwyższym poziomie kultury, więc nie oceniajmy z góry postępowania Małego.

Przypuszczam że i tak mogło się to skończyć gorzej, bo przewiduję że gdyby Mały faktycznie dał się ponieść fantazji to chyba by się na Czyżniewskiego z pięściami rzucił. Chociaż dobrze że media są po jego stronie i nie piszą, że to on szturchał Czyżniewskiego.

Co zaś do typowej boiskowej sody trzeba wam panowie przyznać rację. Patryk trochę się ostatnimi czasy rozbestwił, i w swojej ambitnej grze zbyt często zapędza się do zwykłego boiskowego chamstwa. Cała nadzieja w trenerze Skorży że weźmie Małego na poważną rozmowę i utemperuje jego zachowanie, bo jeśli co mecz ma kopać kogoś w czoło, po faulu obrzucać wyzwiskami czy łapać głupie żółte kartki to nie wróżę mu niczego dobrego.

Co do rewelacji pojawiających się coraz częściej na forum, jakoby Małecki był pozerem to raczej ich nie potrafię skomentować w kulturalny i merytoryczny sposób. Wg mnie Patryk to zbyt szczera i dobroduszna w głębi serca osoba, żeby łgać kibicom w żywe oczy i udawać przywiązanie do klubu, w dodatku który dał mu wszystko i pozwolił wyciągnąć się z bagna.

Nie chciałbym w jakikolwiek sposób utrzymywać jakiegoś jedynego i słusznego punktu widzenia o Patryku. Jak każdy człowiek, Mały to nie ideał, ale to że raz na kilka meczów przekopał jakiegoś śledzia w ferworze walki czy puścił wiązankę na przeciwnika to nie znaczy żeby od razu nazywać go pozerem i lanserem.

Niektórzy jeszcze wciąż nie doceniają jego przywiązania, identyfikacji a przede wszystkim ambicji i woli walki jaką prezentuje Patryk.

Doskonale natomiast rozumiem, że milej się wcinało kiełbaski przed telewizorem oglądając Frankowskiego, Kosowskiego lub innych najemników za pieniądze którzy nigdy nie okazali ani cienia wdzięczności i przywiązania do kibiców za to, co dała im Wisła.
Odpowiedz cytując