Wyświetl pojedynczy post
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#230
Stary 22.08.2009, 16:44
Oldpara napisał(a):Wyświetl post
Oglądałem ten mecz dwa razy pod rząd. Na Canal+ Sport i Canal+ Sport2 powtórkę. Arka grała dokładnie do 30 minuty, a i wtedy to Wisła była bliższa objęcia prowadzenia (lob Brożka). Od 30 minuty Arka nie istniała. Zero sytuacji. Wiślacy dali się wyszumieć, kontrolowali grę i to oni niczym wytrawny bokser wyprowadzili zabójczy cios.

Oczywiście w grze można doszukiwać się wielu mankamentów, jak zawsze zresztą, ale jedynym prawdziwym problemem była skuteczność, bo powinni wbić 3-4 zamiast 1, natomiast twierdzenia, że "Arka miażdzyła..." uważam za grubo przesadzone.
No właśnie problem jest z tym wyszumieniem.Przecież nie odpadliśmy z Levadią dlatego że byliśmy słabszym od nich zespołem, tylko właśnie dla tego że daliśmy się im wyszumieć(tak w 1 jak i 2 meczu) a im bliżej końca, tym większy nerw był.
A ten mecz mógł skończyć się podobnie.
Arka tym pressingiem jakoś w ofensywie szału nie robiła(poza tą serią rogów co akurat może się każdemu zdarzyć) ,natomiast całkowicie odebrała nam koncepcje gry w przodzie.1 długie podanie do Brożka+akcja Kirma - to wszystko na co nam pozwolili.

Oczywiście 2 połowa była całkiem inna - w dużej mierze przez tą fuksiarską bramkę ale nie można nei widzieć tego że tak jak w pierwszej połowie to my grać nie możemy bo to już się zemściło i to w najgorszym z momentów a przy lepszym zespole , będzie mściło się nadal.
Mimo oczywistych braków mamy taki zespół, który w wiekszości meczów w lidze, powinien dominować od 1 minuty a nie od 46.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 22.08.2009 o godz. 16:46.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując