|
Wszyscy wiedzą, że Brożek jest obecnie najlepszym piłkarzem Wisły i filarem jej gry ofensywnej. Mam nadzieję, że panowie z zarządu i RN również. Jego znaczenie jest dla Białej Gwiazdy ogromne. Atak Ćwielong-Małecki nie jest atakiem, który może Wiśle cokolwiek zapewnić - pokazały to ich występy w poprzednim sezonie i z Lewadią. Nie wiadomo kiedy wreszcie wroci Boguski i w jakiej dyspozycji będzie po powrocie.
Niemniej, w obecnej sytuacji Brożek to nie jest zawodnik, którego można zatrzymać. Nawet pomijając kwestie budżetowe - będzie dążył do zagranicznego transferu i jeśli nawet nie teraz, to zimą odejdzie. Trzeba się z tym pogodzić.
Pytanie jest tylko, za ile, a także czy i jak wiele pieniędzy z tego transferu zostanie przeznaczone na następcę lub następców których wskaże Skorża. Czy Wisła za rok startując w pucharach tradycyjnie będzie jeszcze słabsza niż poprzednio, jeszcze bardziej narażając się na "nową Lewadię", czy też działacze z Cupiałem postanowią w końcu coś zmienić i znajdą na to sposób.
Chciałbym wierzyć, że tak sie stanie, a pieniądze z transferu Brożka pójdą nie tylko na bieżącą konsumpcję.
Ostatnio edytowane przez Markus : 22.08.2009 o godz. 16:51.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|