|
W mojej ocenie mecz był bardzo ok.
Arka bardzo się spieła i do 20-30 minuty strasznie gryzła trawę, ale im dalej, tym było gorzej i Wisła już pod koniec 1-szej połowy całkowicie kontrolowała sytuacje czego dowodem bramka samobójcza. Druga połowa to całkowita dominacja Białej Gwiazdy i tylko szczęściu zawdzięczają Arkowcy, że zakończyło się tylko 0:1
Mały rzeczywiście trochę sprawia wrażeie, jakby gwiazdorzył.... szkoda, mam nadzieje, że mu przejdzie, jak młodzieńcze hulanki mu przeszły. To dobry piłkarz.
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|