Śmieszne jest to rozkładanie na czynniki pierwsze gry Pawełka po każdym meczu - jasne, że zdarzają mu się farfocle, jasne, że życzylibyśmy sobie, aby na bramce stał ktos pewniejszy, natomiast kiedy zagra zupełnie normalny mecz tak, jak wczoraj formułowanie podsumowań w stylu - raz niedobrze wypiąstkował, 2 razy niepewnie kopnął itd. sa po prostu kuriozalne

.
Mam wrażenie, że niektórzy nie są już w stanie obiektywnie ocenić jego gry.