ja bym powiedział, że mecz był trochę jak festiwal...niewykorzystanych sytuacji, sami nie mogliśmy strzelić bramki, ale widać opatrzność zważała na to, że byliśmy lepsi i w nagrodę dostaliśmy od Arki samobója

najbardziej szkoda mi tej sytuacji Kirma sam na sam. Dobrze by mu zrobiło, gdyby strzelił tego swojego pierwszego gola dla Wisły...ale co się odwlecze to mam nadzieję nie uciecze

najważniejsze 3 pkt.