Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#199
Stary 21.08.2009, 23:52
To pierwszy meczyk Wisły który miałem szansę oglądnąć po Levadii i jakoś tak patrząc na wyniki Wisły wydawało mi się że radzą sobie lepiej niż było to widać w dzisiejszym meczu. Wisła była moim zdaniem wyraźnie lepsza od Ary ale tak jak ktoś napisał wcześniej: na Levadię by to chyba nie wystarczyło (nie mówiąc o Debreczynie czy Lewskim). Widać było że śledzie zagrały bardzo ambitnie pressingiem i stąd mniej więcej wyrównana walka w pierwszej połowie. W drugiej nie mieli już sił tak biegać (grali praktycznie bez środka) i stąd sytuacje Wisły. Meczyk ogólnie słaby, dużo kopaniny i chaosu.
Oceniając poszczególnych piłkarzy:
Pawełek - przyzwoicie, dwa razy uratował nam tyłek po błędach obrońców (Głowy i chyba Alvareza). Jakoś tak służy mu to morskie powietrze w Gdyni (patrz meczyk w Gdyni w ubiegłym sezonie).
Alvarez - widziałem go pierwszy raz i moim zdaniem gra całkiem całkiem. Nie przesadzałbym z zachwytami po tym meczu ale było ok a może być jeszcze lepiej. Tylko trochę chyba taki za bardzo delikatny ale ma zdrowie do biegania.
Głowa - błąd przy rogu Ary ale ogólnie dobrze.
Marcelo - chyba najlepszy piłkarz w tym meczu. Mnie osobiście udało się zidentyfikować tylko jedną jego stratę. W defensywie skała (nawet jak jest faulowany to i tak odbiera piłkę atakującemu). A i w ofensywie się udziela. Gość z innej bajki.
Pi Brożek - przyzwoicie w obronie. Aktywny w ofensywie.
Łobo - słabiej niż myślałem ale i tak lepiej niż w zeszłym sezonie.
Sobol - dobrze. Może kilka nonszalanckich podań (zakończonych stratami) ale w środku rządził. Obok Marcelo i Głowy chyba najlepszy w meczu.
Junior - słabiej niż Sobol ale też ok. Krytyka jego gry w tym meczu chyba nieco na wyrost. Miał kilka głupich strat ale ogólnie walczył bardzo ciężko w środku (razem z Sobolem) z presingiem liczniejszych śledzi i tej walki raczej nie przegrał.
Kirm - i tu mam problem. Gość wydaje się być piłkarsko lepszy od Zienia (fajnie schodzi do środka, gra niezłe klepy i potrafi rzucić niezłą prostopadłą piłkę) ale jak dla mnie to za mało gra na skrzydle. Przyzwyczaiłem się już od czasów Ąriego że w Wiśle skrzydłowy wychodzi z boku do podań zagrywanych na pamięć a potem zasówa z piłką aż do linii końcowej i centruje na wbiegających napastników. Kirm gra inaczej. W trakcie meczu widziałem chyba tylko jedną jego centrę (zreszta całkiem fajną) z lewej strony. Widać też że chłopaki zagrywają na pamięć na skrzydło na wychodzącego bocznego pomocnika a Kirma tam nie ma bo albo brak mu szybkości, albo spóźnił się z wyjściem albo jest gdzieś w środku boiska. Widać że w poprzednim klubie grał jako rozgrywający. Maciek coś z tym powinien zrobić.
Mały - ogólnie niezły mecz ale jak ktoś zauważył już wcześniej: chyba znowu zaczynają mu odbijać bąbelki (machanie rączkami, dąsy na partnerów, głupawe przepychanki). Następne zadanie dla Maćka.
Pa Brożek - bramy nie strzelił ale grał fajne klepy i dwa razy doszedł do sytuacji sam na sam.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 22.08.2009 o godz. 00:28.
Odpowiedz cytując