|
nie ma już na świecie zawodników, którzy byliby skłonni zostać w "swojej" drużynie do końca kariery, chyba, że jest to team za najwyższej półki. Paweł był bliski ideału...... jeszcze raz powodzenia zawsze będe Tobie kibicował ...... tak jak i Frankowskiemu
od kołyski, aż po grób zawsze ukochany klub WISŁA KRAKÓW
|