|
Witam,
Wisła przecież sprzedaje Brożka ,żeby ratować budżet a nie żeby kupować nowych piłkarzy. Każda taka porażka jak ta z Levadią ,stanowiąca przejaw nonszalancji i indolencji cofa w sensie finansowym nasz klub. Obecnie w kadrze po odejści Pawła Brożka nie ma napastników gwarantujących cokolwiek. Tym bardziej ,że nasz klub stoi w kwesti transferu Pawła na straconej pozycji. Musi go sprzedać ale na pewno nie dostanie tyle ile sobie początkowo planowano. 2,5 mln euro to śmiech na sali za takiego napastnika. Przy okazji warto zwrócić uwagę na delikatną paranoję charakterystyczną dla włodarzy tej piaskownicy. Piłkarze ,trener fundują właścicielowi przykrą brzemienną w skutki porażkę ...i tymczasem co niektórzy z nich zostaną hojnie nagrodzeni transferami zagranicznymi i możliwością wyższych zarobków. Dzisiaj Paweł do Fulham jutro się okaże że menago Diaza też coś tam ciekawego wyskubał dla Kostarykańczyka. Tylko do kompletu brakuje Marcela i sezon rozgrywek europejskich 2009/2010 będziemy mogli uznać za zakończony.
|