Gwiaździsty napisał(a):

|
Masz problemy z rozpoznawaniem ? Oboje są Polakami, urodzili się w Polsce. Jeden z nich udaje Niemca, a drugi juz nie musi.
|
No to w porządku...

Miło, że gość, który mimo, że urodził się w Polsce, wyparł się polskości, gra dla Niemiec jest Polakiem, a ten który urodził się we Francji, ale za sprawą dziadka, chciał zostać Polakiem, zaczął występować w polskiej reprezentacji, nie wstydzi się podkreślania, że ma polskie obywatelstwo i robi coś dla tego kraju - jest głupim Żabojadem, który Polakiem nijak nie jest. Brawo! Zaścianek rodem z LPR-u.
PS. Obaj, obaj... Polaku.
Tiramisu napisał(a):

eye63 - Przyznaję, że się trochę zapędziłam z moimi argumentami i zgubiłam sedno sprawy, o którą mi chodziło. A więc do rzeczy:
Nie odmawiam Obraniakowi obywatelstwa.
|
O obywatelstwo nikt Cię tutaj nie pytał, przynajmniej nie ja.
Tiramisu napisał(a):

|
W reprezentacji go nie chcę, ponieważ w moim odczuciu ten chłopak mnie nie reprezentuje. Jest w 3/4 Francuzem, więc dlaczego ma reprezentować Polskę? Jasne, to nie jego wina, że dziadek wyjechał. Ani wina mojej babci, że nie urodziłam się w Hiszpanii. Ale takie jest życie. Przodkowie w pewien sposób mają wpływ na nasze losy. Chce być Polakiem - niech będzie, ale na reprezentanta Polaków się nie nadaje, bo prawie nikt nie będzie się z nim identyfikował. Obcy człowiek. Przyjechał z jakiegoś kraju, w którym jedzą żaby i stoi jakiś przereklamowany kolos z żelaza.
|
Znów wyrok przez własne "widzimisię". To, że Ty go nie chcesz w reprezentacji nie znaczy zupełnie nic. Bo reprezentacja jest narodowa (narodu polskiego, wszystkich Polaków), a nie Twoja.
Poza tym nie nadaje się na reprezentanta bo prawie nikt się nie będzie z nim identyfikował?

Chcesz się założyć, że więcej osób będzie się z nim identyfikowało, niż np. z takim rodowitym Jodłowcem? Wyjdź ze swojego własnego, ciasnego punktu widzenia świata a dużo ciekawych rzeczy zobaczysz, nie wszyscy (na szczęście) są obdarzeni Twoim tokiem wiedzy, myślenia i oceny.
Tiramisu napisał(a):

|
A Rogera to zostaw w spokoju, bo to temat jasny, klarowny i poza dyskusją. Skoro jestem przeciwna Rogerowi to muszę się godzić na Obraniaka, bo zasłużył "trochę więcej"? Bo wydaje mi się, że to sugerujesz.
|
Ale dlaczego? Tutaj opcje masz dwie - albo komuś łaskawie pozwalasz reprezentować Polskę, albo nie pozwalasz. Skoro Rogerowi i Obraniakowi nie pozwalasz - to stawiasz ich na jednej stopie.
Tiramisu napisał(a):

Wytykasz mi, że mam marną wiedzę w tym temacie. A Ty albo Fun (nie chce mi się sprawdzać) wiecie nawet jak go rodzice wychowali . Skąd?
I kto latał po polskich urzędach? Obraniak?!
|
To sobie lepiej sprawdź, bo jak tak ze wszystkim podchodzisz do sprawy, to nie dziw, że brednie zdarza Ci się wypisywać. Nie wiem jak wychowali go rodzice, wiem co wpajał mu dziadek - bo wyobraź sobie sam Ludovic o tym mówił - nawet dla francuskich mediów - wystarczy poczytać.
Obraniak latał osobiście do polskiego konsulatu, potwierdzał T. Fogiel, który pilotował tę sprawę od strony francuskiej i to głównie dzięki niemu Obraniak zagrał dla reprez., bo piłkarzowi chodziło głównie o obywatelstwo (właśnie dla uczczenia pamięci swojego dziadka). Z polskiej strony w załatwieniu dokumentów pomagał burmistrz Pobiedzisk. I wiem, że dla Ciebie piłkarze to wielkie, świetliste ikony, a Obraniak to w ogóle ma szoferów, ale jak składasz dokumenty zwłaszcza w konsulacie, w którym obowiązuje prawo polskie - to podpisać za Ciebie się nie może nikt. I wyobraź sobie, że w takim konsulacie nikt przed nazwiskiem Obraniak nie klękał i nie rozganiał kolejki. A co do tych nieszczęsnych rodziców, to dowiedz się łaskawie kto z nich był na meczu z Grecją i czemu w mediach pojawiały się informacje, że cała rodzina jest dumna z decyzji Ludovica.