|
Gancarczyk wczoraj grał beznadziejnie do 80. minuty. W pierwszej połowie był niemiłosiernie ośmieszany przez graczy Brugge. Gordan Golik, nie dziwię się, że Smuda go nie chciał. Wolał piłkarzy, a nie bandytów boiskowych. Na plus Peszko i Rengifo. Dobre spotkanie.
|