Arturo Qr2nów napisał(a):

Podbijam swoje pytanie co do Astry II Coupe (szczególnie 2.0 turbo). Jak wygląda eksploatacja, ktoś jeździł, słyszał? A może jakaś alternatywa? Myślałem też o BMW e46 320/323 Coupe, Seat Leon Top Sport 1.8 turbo. Może jeszcze jakieś inne usportowione autko do 25tys., które nie spali 20l. w mieście...
|
Mialam okazje prowadzic troche Seata 1.9 TDI Top Sport- autko fajne, nawet bardzo, choc jakbym z moja przyciezka noga miala nim jezdzic, to moglabym szybko prawko stracic

ale ad rem:
- jako ze diesel, to przy przyspieszaniu 0-100 km troszke brakowalo (ale tak odrobinke

), na trasie zas super, elastyczny silnik, dobry moment obrotowy
- zawieszenie przyzwoite, charakterystyczne dla tego typu aut (nie ma sie co oszukiwac, ze na niektorych naszych drogach mialo sie wrazenie, ze jest za twarde...)
- zuzycie paliwa wyzsze troche niz przewiduje producent- moze (na pewno

) wina mojej jazdy, ale jak sie wtedy z mojego kombi przenioslam , to nie po to by grzecznie 90ka jezdzic

nie mniej jednak, nawet w miescie, 20 l. nie palil

- teraz po kobiecemu

- wnetrze ok, wykonczenie generalnie na 4+, stylistyka z zewnatrz tez fajna, bagaznik calkiem przyzwoity- a ja zawsze duuuuzo 'niezbednych' rzeczy woze
- z minusow: troche glosne, akustyka wnetrza pozostawia jednak sporo do zyczenia.
jako alternatywa: alfa 147- moja milosc od niedawna

Myslalam, ze mojej toyoty nie zdradze, ale zaczelam pozyczac od mamy (szczegolnie na trasy) jej alfe i stwierdzam, ze niepotrzebnie sie do tego auta uprzedzalam. Cudnie sie jezdzi, przyspiesza pieknie, silnik tak mruczy, ze nawet radio moge wylaczyc

Mitem! jest (chyba) awaryjnosc- mama ma alfe od kilku lat (7 chyba) i do tej pory, odpukac, zepsul sie jedynie... schowek

. Jedyna rzecz, jaka trzeba bylo zrobic, to zawieszenie i zabawa kosztowala ponad 2 tys, ale poza tym do serwisu zaglada tylko na przeglady.
No i subiektywnie: alfa jest piekna
