seta napisał(a):

Rozumiem że kolega księgowy w wielkiej firmie po wielkiej szkole
to współczuje
firmie, nie koledze
|
Nie ma czego.
Kolega nie ksiegowy.
Kolega za to widział jak księgowi, którym dano zbyt wiele władzy w firmie (uczyniono z nich dyrektorów finansowych, do ktorej to roli księgowy akurat mało się nadaje) rozkładali firmę na łopatki, za to gdy trzymali się swoich ksiąg i nie wtrącali w zarządzanie, firma świetnie prosperowała