ToTylkoJa napisał(a):

policzmy również Puchary Polski, Superpuchary, Puchary Ligi- bo niby czemu nie? Puchar Polski może teraz nie ma już takiej rangi, ale kiedyś naprawdę miał i to sporą. I tu już dla Krakowa tak kolorowo nie będzie. I porównamy teraz Glasgow z resztą Szkocji(nie z jednym miastem). Tam to jest miazga, a nie w przypadku Krakowa i Warszawy.
Co do najbardziej znanego miasta- można jakieś dane? Bo ja kiedyś znalazłem takie dane, że Warszawę odwiedza najwięcej turystów. Ty zachwalasz Kraków, a ja mogę zachwalać Warszawę, jako mieszankę nowoczesności (wieżowce, centra, metro itp) z tradycjonalnością (Praga, Starówka, Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście, Łazienki, Wilanów, Pola Mokotowskie i dużo by jeszcze wymieniać-i są rozsiane po całym mieście, bo jak byłem w Krakowie, to mi podobał się tylko Wawel i Stary Rynek, reszta taka sobie. Zajebiście mi się podobały, żeby nie było)). Co kto lubi. Nie każdy turysta chce oglądać zabytki, niektórzy wolą coś bardziej nowoczesnego. Więc co to za wyliczanka? Ty widzę minimalizujesz bardzo atuty Warszawy. Zachwycasz się tlyko Krakowem, same ochy i achy. To samo mogę pisać o Warszawie. Gdzie przyjezdza najwiecej studentów? Do Warszawy-więc dlaczego nie nazwać Warszawy miastem nauki? Ty nazywasz Kraków kultury, to ja mogę nauki. Ty chyba nigdy nie byłeś w Warszawie (byłeś?) , a ja w Krakowie i owszem, kilka razy. I jak wspomniałem, oprócz Rynku i Wawelu, nie ma tam dla mnie nic ciekawego(no jeszcze Błonia są fajne, to tkai odpowienik naszych Pól Mokotowskich).
PS ale Paryż nie jest 'guru' w tradycjach piłkarskich. Więc zaprzeczasz trochę sam sobie
edit: no i tak naprawdę to zboczyłeś z początkowego kursu meritum. Pisałeś, że wszystko z budżetu państwa idzie do Warszawy. Do tej pory nie napisałeś żadnej takiej inwestycji, oprócz stadionu. Teraz obierasz inną drogę, niż na początku. Gubisz się trochę.
|
Nie okłamuj samego siebie... Tak się składa że Puchar Polski ma i miał także w przeszłości mniejsze znaczenie niż liga (może raz zrobili taki regulamin, że zdobywca Pucharu Polski zostawał mistrzem - według tego przepisu wygrał Ruch, ale prawidłowo do dwunastu mistrzostw Wisły trzeba by doliczać jeszcze tzw. Mistrzostwo Ligi w 1951 r.). Może i to Legia ma najwięcej PP ale to nie zmieni tego faktu że to Wisła Kraków zdobyła to trofeum jako pierwsza w 1926 r.
Co do tego że nie lubię Warszawy to masz rację, nie cierpię tego miasta. Ale obiektywnie patrząc na prawdę w niczym nie jesteście lepsi od Krakowa. No może w liczbie wieżowców... Ale sam przyznasz że wiele z nich mimo może i imponującej wysokości nie prezentuje architektury najwyższych lotów...
A w Warszawie owszem, miałem nieprzyjemność być tam parę razy. Moja opinia jest taka, że to po prostu mało atrakcyjne i brzydkie miasto, ale nie warto się rozwodzić na ten temat. Powiem Ci tylko że sektory gości na tej waszej Legii czy Polonii to żenada (na Polonii nawet drzewa na sektorze widziałem). Swoją drogą to jak przyjeżdżacie na Reymonta to musicie mieć niezły szok widząc taki nowoczesny sektor z dobrą widocznością w przeciwieństwie do tych z Polonii czy zwłaszcza z tego który był na Legii... Ale nie rozmywajmy już więcej tematu bo nie ma sensu - co by nie powiedzieć i tak w tej dyskusji obiektywnie patrząc wyjdzie na to, że Warszawa nie ma ze Stołecznym Królewskim Miastem Krakowem ŻADNYCH szans.
Wiem, że może Cię boli to że wasza Legia nie jest w stanie przebić hegemonii Wisły (zwłaszcza w ostatnich latach), ale musisz się z tym pogodzić bo prędko się to nie zmieni. I nie tylko piłkarsko Kraków od zawsze we wszystkim dominował nad Warszawą i będzie dominował. Przykro mi ToTylkoJa...