Bronowianin napisał(a):

Kraków dystansuję Warszawę praktycznie we wszystkim. Jest bardziej atrakcyjny turystycznie, jest najbardziej znanym polskim miastem w świecie. Na prawdę długo by trzeba było wymieniać wszystkie atuty naszego miasta które przewyższają tą mazowiecką miejscowość. Co do rywalizacji piłkarskiej to chyba wystarczy oznajmić Ci ten oto fakt: Kraków - 18x mistrzostwo Polski (12x Wisła, 5x Cracovia, 1x Garbarnia). Kalkulacja jest prosta i zarazem bezlitosna, Warszawa nie dorasta Krakowowi do pięt...
Co do tego w jakim mieście powinien znajdować się stadion narodowy, to powiem tyle że jesteśmy w innej sytuacji niż np. Francja gdzie głównym ośrodkiem miejskim i największą aglomeracją jest Paryż, czy jak w Turcji Stambuł itd. U nas nie ma jednego dominującego wyraźnie miasta/regionu, zarówno demograficznie jak i tradycją - chociaż jeśli o tradycję i historię idzie to tu oczywiście po części do miana takiego hegemona może pretendować właśnie Stołeczne Królewskie Miasto Kraków rzecz jasna. Gdyby próbować orzec jakie miasto najbardziej zasługuje na ulokowanie w nim stadionu narodowego, to pewnie z pośród kilku można by wybierać. Myślę że Wrocław czy Gdańsk oraz Poznań odpadłyby od razu, gdyż poza tym że są mistrzami w autopromocji nie posiadają większych atutów - nie mają większych tradycji piłkarskich, historycznych i kulturowych zaś na pewno nie większych niż Kraków i nawet miasto o mniejszym pod tym względem od Grodu Kraka znaczeniu - Warszawa. Tak więc myślę że drogą eliminacji łatwo można by wybrać trzy ośrodki spośród których można by wyznaczyć miasto na stadion narodowy definitywnie. Obok stolicy polskiej kultury, nauki, a także co tutaj najistotniejsze - piłki nożnej - czyli Krakowa, można by postawić na stolicę administracyjną czyli Warszawę (także jako miasto o dużym potencjale demograficznym). Tym trzecim ośrodkiem byłaby aglomeracja śląska - najludniejszy rejon kraju, ponadto region o dość dużych tradycjach piłkarskich.
Z takiej w pewnym sensie patowej sytuacji można by wyjść kompromisowo - nie budując stadionu narodowego w jednym tylko mieście, ale powiedzmy trzy dobre obiekty w każdym z tych ośrodków i równie często rozgrywać w każdym z nich mecze kadry. Ze Śląskiem problem jest z głowy, gdyż tam stadion o statusie narodowego już jest. Wystarczyło by zaopatrzyć w takowy Stołeczne Królewskie Miasto Kraków i kompromisowo - mimo tego że nienawidzę tej miejscowości - Warszawę (w końcu niech tak ludne miasto jak ta mazowiecka miejscowość ma jakąś atrakcję).
|
policzmy również Puchary Polski, Superpuchary, Puchary Ligi- bo niby czemu nie? Puchar Polski może teraz nie ma już takiej rangi, ale kiedyś naprawdę miał i to sporą. I tu już dla Krakowa tak kolorowo nie będzie. I porównamy teraz Glasgow z resztą Szkocji(nie z jednym miastem). Tam to jest miazga, a nie w przypadku Krakowa i Warszawy.
Co do najbardziej znanego miasta- można jakieś dane? Bo ja kiedyś znalazłem takie dane, że Warszawę odwiedza najwięcej turystów. Ty zachwalasz Kraków, a ja mogę zachwalać Warszawę, jako mieszankę nowoczesności (wieżowce, centra, metro itp) z tradycjonalnością (Praga, Starówka, Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście, Łazienki, Wilanów, Pola Mokotowskie i dużo by jeszcze wymieniać-i są rozsiane po całym mieście, bo jak byłem w Krakowie, to mi podobał się tylko Wawel i Stary Rynek, reszta taka sobie. Zajebiście mi się podobały, żeby nie było)). Co kto lubi. Nie każdy turysta chce oglądać zabytki, niektórzy wolą coś bardziej nowoczesnego. Więc co to za wyliczanka? Ty widzę minimalizujesz bardzo atuty Warszawy. Zachwycasz się tlyko Krakowem, same ochy i achy. To samo mogę pisać o Warszawie. Gdzie przyjezdza najwiecej studentów? Do Warszawy-więc dlaczego nie nazwać Warszawy miastem nauki? Ty nazywasz Kraków kultury, to ja mogę nauki. Ty chyba nigdy nie byłeś w Warszawie (byłeś?) , a ja w Krakowie i owszem, kilka razy. I jak wspomniałem, oprócz Rynku i Wawelu, nie ma tam dla mnie nic ciekawego(no jeszcze Błonia są fajne, to tkai odpowienik naszych Pól Mokotowskich).
PS ale Paryż nie jest 'guru' w tradycjach piłkarskich. Więc zaprzeczasz trochę sam sobie
edit: no i tak naprawdę to zboczyłeś z początkowego kursu meritum. Pisałeś, że wszystko z budżetu państwa idzie do Warszawy. Do tej pory nie napisałeś żadnej takiej inwestycji, oprócz stadionu. Teraz obierasz inną drogę, niż na początku. Gubisz się trochę.