Wyświetl pojedynczy post
Bronowianin
Banita
 
Od: 07.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 18.08.2009, 17:53
WiślakMyślenice napisał(a):Wyświetl post
Tylko jest problem, bo Warszawa jest w środku Polski, czyli patrząc na odległości, każdy miałby do niej zbliżoną odległość. Poza tym, narodowy będzie miał 56 tysięcy, czyli najwięcej w całej Polsce. A to jest ważny, jak nie najważniejszy argument.
W środku Polski to leży Łódź. A to że Narodowy w Warszawie będzie miał blisko 60 tys. miejsc to nie jest argument, bo ja mówię o tym żeby w ogóle nie budować tam takiego stadionu, bo niby czemu? Warszawiaczki mają taką zachciankę to cała Polska ma lecieć i im budować nową atrakcję turystyczną (bo jak na razie to w tym żałosnym miasteczku nie ma nic, mieli ten bazar wokół Stadionu Dziesięciolecia to zlikwidowali...)? Czasy komuny minęły - wtedy cały kraj zrzucał się na odbudowę tego miasta bo partyjniaki sobie tak ubzdurali, rozbierano wtedy w innych miastach dobre jeszcze budynki żeby wozić cegłę na odbudowę Warszawki, wszystko tam wywożono, nawet okna (sic!) wydzierano z budynków w innych miastach żeby tylko warszawiaki mieli... I teraz jak widać się do tych obyczajów z niechlubnych czasów powraca.

I nie mówię tego wszystkiego tylko dlatego że nienawidzę Warszawy i wszystkiego co z tą miejscowością związane. Obiektywnie patrząc nie ma po prostu podstaw dla których taki obiekt jak Stadion Narodowy miałby się znajdować akurat w Warszawie. Pomińmy już nawet to że mają mizerne tradycje piłkarskie, a to co osiągnęła ich Legia zawdzięczają temu że jako wosjkowy i uprzywilejowany za komuny klub podkradali wszystkim piłkarzy i od zawsze byli pupilkiem PZPN-u, a ich druga córeczka Polonia funkcjonuje jeszcze tylko dlatego że kaprys Pana Wojciechowskiego spowodował że zabaweczki przeniosiono na Konwiktorską z Grodziska Wlkp., a jak może pomoga im Listkiewicz...

Zaraz ktoś powie że mam jakiś kompleks Warszawy, czy Legii bo taka tendencja u nas ostatnio... Nie ma żadnego kompleksu - mówię tylko głośno to jaka jest prawda. Warszawa nic by nie znaczyła gdyby nie protekcja władz wszelkiego szczebla. Podobnie jej marne klubiki Legia i Polonia. A co do kompleksów to co najwyżej oni mogą mieć (i zapewne mają) kompleks Krakowa. Przykładem tego są warszawskie dziennikarzyny od siedmiu boleści którzy robią wszystko żeby tylko dopiec Wiśle - ich po prostu boli to że aby obejrzeć dobrą piłkę i mecze z najlepszymi europejskimi drużynami pokroju Barcelony, Realu Madryt, Interu Mediolan czy Tottenhamu muszą przyjeżdżać na Reymonta i żal im że nie mają tego pod nosem na tych marnych i niespełniających żadnych wymogów obiektach na Konwiktorskiej czy Łazienkowskiej...
Odpowiedz cytując