|
A tak spokojnie na to popatrzeć to czasami pusty śmiech mnie ogarnia co się dzieje z piłkarzami,w tym z naszymi "prawdziwymi Wiślakami,którzy za Wisłę daliby się pokroić". Jeszcze z 5-7 lat temu żeby dostac godziwy kontrakt trzeba było w Wisłe przyzwoicie grać (nastrzelać goli) w europucharach i mieć naprawdę dobry sezon w lidze a teraz... 10 w miarę udanych meczyków w naszej miernej lidze i już płacze o niskim kontrakcie.
Nigdy nie sądziłem że będę miał dość zawodników "prawdziwych Wiślaków" a zatęsknię za najemnikami jak Żurawski czy Szymkowiak.
|