Jak oglądam akcje na 4:2 dla Polonii to nie mogę powstrzymać się ze śmiechu. Mierzejewski biegnie z piłką, a za nim piłkarz Lecha ( bodajże Bandrowski ) macha łapami. Ja bym go ubrał w białe prześcieradło i straszyłby Mierzejewskiego: uuuu, jestem duchem, uuuu
