Bankowiec napisał(a):

Jest zależne od operatywności naszych działaczy i decyzji Cupiała, bo to od nich zależy kształt i stan naszego budżetu. Teraz i w przyszłości.
Lepiej zdobyć i wydać na kontrakt Małeckiego przykładowe 150 tys Euro (np: dodatkowo "zadłużając się u Cupiała" na tą sumę), by potem móc go sprzedać za minimum 1-2 mln Euro (a cały czas się rozwija) niż myśląc jak Wolfy nie zdobyć, nie wydać i oddać go za darmo. Przez taką utratę wartościowych zawodników powstają największe luki w budżecie. A klub balansuje od jednej Lewadi do druigiej.
|
Cupiał kasy nie da bo kasy sam nie ma

na zadłużonej Telefonice siadły banki i domagają się szybszej spłaty coraz większych zaciąganych przez firmę kredytów. Dlatego Wolfi bilansuje budżet - bo wie ,że tym razem Cupiał go nie wspomoże hojną sakiewką bo nawet nie ma z czego . Dla niewierzących odsyłam do bieżącego nr Forbes'a - jest tam artykuł nt. sytuacji TF i co niecoś o Wiśle. Dopóki będzie kryzys na rynku to sytuacja finansowa Wisły będzie marna. Teraz pewnie Cupiałowi świta w głowie czy przetrzymać sytuacje czy zacząć wyprzedawać zawodników i zakręcać kurek finansowania dla klubu