|
Uran - z całym szacunkiem, bo cenię sobie twoje analizy, ale nie włamał Ci się ktoś na konto ostatnio? Ewentualnie nie byłeś jakoś przedwczoraj na suto zakrapianej libacji?
Bo o ile gdybania o Moretto jeszcze trzymają się powierzchni kuli ziemskiej, to już Carini w kontekście Wisły to narkotyczne opary. Kilkadziesiąt - jak sam podkreślasz - występów w kadrze Urugwaju, czyli mimo wszystko dość mocnego piłkarsko kraju plus grzanie ławy w - warto podkreślić, *faktyczne*, nie to co jakiś Jess Vanstratan (or whatever) który kupił sobie w JuveShopie bluzę i wpadł na testy - w Juve i Interze a Wisła? No błagam, bądźmy poważni, a to że gra w Murcii nie ma żadnego przełożenia. To nie ten poziom. Alvarez? Ok, ale raz, że Reggina, a dwa, że wypożyczenie - nie mam złudzeń, że zostanie u nas tylko i wyłącznie w przypadku absolutnej pustyni jesli chodzi o zachodnie oferty.
Jebanie Ebiego - ok, nic nie gra od roku, ale na naszą ligę to i tak kosmos - napastnik, mogący grać skrzydłowego na obu stronach ew. ofensywnego środkowego. Bez jaj, niezależnie od formy byłby dla Wisły wzmocnieniem. Oczywiście inna sprawa, że transfer jest praktycznie nierealny, chyba że ojciec by mu wyprał mózg na zasadzie "pokaż się w kraju".
|